Książka jest jednocześnie katalogiem i artystycznym zapisem dialogu z twórczością Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa – jednego z najwybitniejszych artystów litewskich, malarza i kompozytora. Jak podkreśla Eidrigevičius, impuls do jej powstania sięga roku 2018, kiedy artysta przygotował wystawę w domu Čiurlionisa w Druskiennikach.
– To była rozmowa z Čiurlionisem – mówił artysta. – Odwiedziłem jego dom, zobaczyłem przedmioty codziennego użytku: łóżko, stół, instrumenty. To wszystko bardzo przypomniało mi dom moich rodziców na litewskiej wsi, niedaleko Poniewieża. Wtedy zacząłem rysować.
Pierwszym impulsem stały się litery imienia i nazwiska artysty – Mikalojus Konstantinas Čiurlionis (MKČ) – które Eidrigevičius zaczął przetwarzać w formie rysunków i pastelowych prac o charakterze metaforycznym. Kluczową rolę odegrały także szkicowniki z reprodukcjami rysunków Čiurlionisa, w których artysta zauważył puste strony.
– Pomyślałem: skoro puste, to trzeba coś narysować – wspominał. – I tak jego rysunki zaczęły mieszać się z moimi.
Promocja książki "Hommage à Čiurlionis" w Ambasadzie Republiki Litewskiej w Warszawie
Ten dialog stał się podstawą obecnej wystawy w Stasys Museum w Poniewieżu, czynnej do końca lutego. Ekspozycja została zaprojektowana w taki sposób, by rysunki obu artystów przenikały się dosłownie: prace Čiurlionisa i Eidrigevičiusa umieszczone są na oddzielnych taflach szkła, które nakładają się na siebie, tworząc nowe znaczenia.
Wystawa ma charakter wędrujący – po Poniewieżu trafi do Kowna, a w planach są kolejne prezentacje, również poza Litwą. Sam artysta marzy, by projekt zawitał także do Polski, a być może do Japonii, gdzie w marcu otwierana jest duża wystawa poświęcona Čiurlionisowi.
Jak podkreśla Stasys Eidrigevičius, łączy go z Čiurlionisem więcej, niż mogłoby się wydawać: obaj tworzyli pastelami, obaj funkcjonowali na styku kultur polskiej i litewskiej, obaj posługiwali się językiem metafory i baśni. Różniła ich epoka, ale nie wrażliwość.
Promocja książki "Hommage à Čiurlionis" w Ambasadzie Republiki Litewskiej w Warszawie
Szczególną rolę w tej relacji odgrywa muzyka. Artysta opowiadał o performansach, w których rysował na żywo do muzyki Čiurlionisa – zarówno w Poniewieżu, jak i wcześniej w Gdańsku. Rysunek stawał się wówczas odpowiedzią na dźwięk, a proces twórczy – rozmową między linią a melodią.
– Czasami tworzę w ciszy, a czasami w muzyce – mówił. – Ręka wędruje po papierze, powstaje linia, plama, kompozycja. To jest rozmowa z muzyką.
W rozmowie powrócił także temat litewskiego folkloru, głęboko obecnego w twórczości artysty. Stasys Eidrigevičius odwoływał się do swojego dzieciństwa na wsi, do prostego, ciężkiego życia, obserwacji natury, zwierząt i ludzi. Te doświadczenia znalazły wyraz nie tylko w sztukach wizualnych, ale także w literaturze – m.in. w poemacie Śpiewająca głowa koguta.
Promocja książki "Hommage à Čiurlionis" w Ambasadzie Republiki Litewskiej w Warszawie
Nie zabrakło również refleksji nad tożsamością. Artysta podkreślał, że nie dzieli siebie na „litewskiego” i „polskiego”, lecz łączy oba światy. Dwujęzyczność i życie pomiędzy kulturami traktuje jako naturalność i wartość, którą chętnie przekazuje młodszym pokoleniom.
– Języki otwierają drzwi – mówił. – Można łączyć ludzi, tłumaczyć, rozmawiać. To bardzo ważne.
Wspomniał także o przyjaźniach z polskimi twórcami, w tym z Tadeuszem Różewiczem, którego wspominał jako osobę niezwykle serdeczną i pełną humoru. Już wkrótce we Wrocławiu ukaże się książka wspomnieniowa o poecie, zawierająca także tekst Stasysa Eidrigevičiusa.
Stasys Eidrigevičius podczas rozmowy z Polskim Radiem dla Zagranicy
Rozmowa z Polskim Radiem dla Zagranicy była nie tylko opowieścią o książce Hommage à Čiurlionis, lecz także o sztuce jako dialogu – ponad czasem, językami i granicami.
Ze Stasysem Eidrigevičiusem, wybitnym artystą wizualnym, malarzem, grafikiem, autor plakatów i książek artystycznych, rozmawiała Halina Ostas.