Posłuchaj audycji "Co ma w środku Lalka?" >>>
"Lalka" Bolesława Prusa to jedna z tych powieści, do których można wracać wielokrotnie i za każdym razem odkrywać w niej coś nowego. Choć od jej publikacji minęło niemal półtora wieku, historia Stanisława Wokulskiego, jego miłości, ambicji i rozczarowań wciąż pozwala przyglądać się pytaniom, które nie straciły aktualności. Co sprawia, że ta dziewiętnastowieczna powieść nadal tak mocno działa na wyobraźnię?
"Lalka" - nie tylko obrazek z epoki
"Lalka" od lat zajmuje szczególne miejsce w polskiej literaturze. Nie ma wprawdzie oficjalnego rankingu, który rozstrzygałby, która powieść jest "najwybitniejsza", ale wśród badaczy literatury i czytelników istnieje silny konsensus co do wyjątkowej rangi dzieła Bolesława Prusa. Pisarz stworzył świat znacznie bardziej złożony, niż sugerowałaby szkolna lektura – pełen sprzeczności, nieoczywistych bohaterów i pytań, na które także współczesny czytelnik nie znajdzie prostych odpowiedzi.
- Zacznę od początku, czyli od pierwszego akapitu, na który zwrócił mi uwagę wybitny znawca Prusa i "Lalki" Jan Tomkowski. On powiedział: ten początek jest tak zbudowany, że mógłby się rozgrywać w każdym czasie, a jednocześnie jest precyzyjnie realistyczny - wyjaśniał prof. Ryszard Koziołek.
- Prus znalazł fenomenalne wyjście z wielkiego dylematu realizmu XIX wieku – między jednostkowością a uniwersalnością, między typowością a oryginalnością. Chodziło o to, by stworzyć świat będący wypadkową rzeczywistości znanej wielu czytelnikom. Jeśli piszemy o XIX-wiecznym mieście, nie chodzi tylko o Warszawę, ale w pewnym sensie o każde duże miasto polskie czy europejskie. Zawsze jednak istnieje ryzyko, że zamiast literatury ekscytującej stworzymy obrazek socjologiczny. I sporo literatury pozytywistycznej, zwłaszcza tej tendencyjnej, cierpi właśnie na taką nudę socjologizowania - podkreślił literaturoznawca.
Czytaj też:
"Lalka" Prusa – między wielką historią a codziennością
Pozornie Prus ryzykuje więc szczegółowością, która mocno zakorzenia "Lalkę" w konkretnym miejscu i czasie. Tymczasem właśnie precyzyjny opis rzeczywistości sprawia, że scena otwierająca powieść okazuje się zaskakująco uniwersalna. Konkretna Warszawa 1878 roku może stać się właściwie dowolnym współczesnym miastem, a zainteresowania jej mieszkańców – niezależnie od epoki – pozostają zadziwiająco znajome.
- Z jednej strony jest to konkretne do bólu. Mamy datę, mamy wydarzenia historyczne – Prus wciąga nas za nogi w swoje życie, w swój czas. Jakby mówił: to nie jest twoja historia, to jest moja historia. W żaden sposób nie jest uniwersalna – jest konkretna, szczegółowa, historyczna, miejscowa, lokalna. Ale zarazem ta lokalność jest replikowalna, stosownie do tego, co jest naszym dzisiejszym czasem, i okazuje się, że mimo fundamentalnych różnic istnieje między nami powinowactwo - opowiadał gość audycji.
- Ale jest jeszcze coś wspaniałego w tym akapicie. Zwrócenie uwagi, że owszem, są wielkie wydarzenia, boimy się wojny, czekamy na pokój, ale tak naprawdę bardziej interesują nas plotki – to, co dzieje się tu, za rogiem, w firmie, w sklepie, na uniwersytecie. Ludzie nas interesują. Ludzie, których znamy - opowiadał prof. Ryszard Koziołek.
***
Tytuł audycji: Co ma w środku "Lalka"?
Prowadzenie: Małgorzata Szymankiewicz i prof. Ryszard Koziołek
Data emisji: 10.08.2026
Godz. emisji: 14.00
oprac. Anna Myśliwiec