Posłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
Kolektyw artystyczny "Gruppa" powstał w 1983 roku za sprawą sześciu malarzy z warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Ryszard Grzyb, Paweł Kowalewski, Jarosław Modzelewski, Włodzimierz Pawlak, Marek Sobczyk i Ryszard Woźniak postawili sobie za cel tworzenie sztuki "dzikiej", bezkompromisowej i zaangażowanej społecznie. – To, co oni robili w latach osiemdziesiątych, to był silny sprzeciw, jeden z wielu. I te wszystkie sprzeciwy i bunty złożyły się na wielką lawinę, która w końcu coś zmiotła i coś poprawiła – opowiadał na antenie Dwójki Borysław Czyżak, autor książki "Gruppa. Buntownicy sztuki".
Bezkompromisowa sztuka Ryszarda Woźniaka
Ryszard Woźniak (ur. 1956), bohater radomskiej wystawy, od lat 80. działa na styku różnych dziedzin sztuki jako malarz, performer, pedagog i teoretyk. W ciągu kariery jego styl ewoluował, ale niezmienne pozostało zaangażowanie i elastyczność w doborze języka wypowiedzi do komunikowanej treści.
Czytaj również:
– To, co tworzył w latach osiemdziesiątych, było taką ekspresją bardzo szorstką, można powiedzieć krzyczącą. Malował szerokim gestem, co odpowiadało czasom, w którym to powstawało, bo to były często brutalne czasy. To było takie bardzo ekspresyjne, brutalne, szorstkie malarstwo. W tej chwili ono bywa stonowane. Jest więcej bieli, jest bliżej abstrakcji. Czasem są jakieś momenty jakby zaczerpnięte z twórczości innych artystów. To malarstwo często bywa bardziej subtelne niż było kiedyś. Jest też bardzo złożone – wyjaśniał historyk.
Lunapark, czyli "śmiech przez zaciśnięte zęby"
Współkuratorem wystawy "Ryszard Woźniak. Lunapark Europa" jest sam artysta. Widzowie będą mogli oglądać wybór jest dzieł z ostatnich 25 lat twórczości, w tym prace już prezentowane i jeden cykl premierowy.
Obrazy Woźniaka spina motyw parku rozrywki. Chodzi o konkretne miejsce: lunapark działający w latach 1995–1998 w warszawskiej dzielnicy Stegny-Rożek. Nieczynne, porzucone obiekty infrastruktury i absurdalna atmosfera nieczynnego, poddawanego destrukcji wesołego miasteczka zainspirowały artystę do plastycznej refleksji, metaforycznej opowieści dotyczącej charakterystyki zachowań jednostek i grup społecznych wobec wyzwań i konsekwencji związanych z aspiracjami i obecnością Polski w strukturach Unii Europejskiej – czytamy w opisie ekspozycji.
Motyw wystawy, podobnie jak całą twórczość artysty, Borysław Czyżak chce odczytywać w sposób szeroki i uniwersalny. Metaforyczny. – Lunapark to wesołe miasteczko, czyli blisko cyrku generalnie. Uczestniczymy w jakimś takim kłębiącym się wesołym miasteczku, które jest trochę śmieszne, trochę straszne. W tych obrazach jest bardzo dużo napięcia, więc jeśli to jest śmiech, to taki trochę, nie wiem nawet, czy przez łzy czy przez zaciśnięte zęby – mówił gość audycji "Wybieram Dwójkę".
***
Przygotowanie: Jakub Kukla
Gość: Borysław Czyżak (historyk sztuki, fizyk)
Data emisji: 24.09.2026
Godzina emisji: 16.30
Materiał wyemitowano w audycji "Wybieram Dwójkę"
oprac. Kamila Snopek