Posłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
Książka Beniamina Czapli jest próbą uzupełnienia luki w badaniach nad losami polskich emigrantów w XIX wieku. Autor, specjalista w dziedzinie historii gospodarczej i społecznej epoki, ma już na koncie biografię Antoniego Patka ("Antoni Patek. Zegarmistrz królów"). W nowej książce zatytułowanej "Patek, Czapek i inni. Polacy, którzy nakręcali genewskie zegarmistrzostwo" proponuje czytelnikom panoramiczny portret interesującego go środowiska.
Od Paryża do Genewy. Różne losy polskich emigrantów
Szwajcarski sukces polskich przedsiębiorców sam historyk nazywa "fenomenem społecznym". – Wyobraźmy sobie tę Genewę z pierwszej połowy XIX wieku. To jest miasto, które liczy sobie niewiele ponad dwadzieścia kilka tysięcy mieszkańców. No i w tej niewielkiej Genewie żyje i działa jeszcze mniejsza polska diaspora, która – mówiąc kolokwialnie – w takim peaku liczy sobie może kilkadziesiąt osób – szkicował kontekst Beniamin Czapla.
– Diaspora absolutnie, całkowicie różni się od tej słynnej paryskiej, o której uczymy się na lekcjach historii, z księciem Czartoryskim i Lelewelem na czele. Ale te kilkadziesiąt osób osiąga nieporównywalnie większy sukces aniżeli tysiące polistopadowych, a później kolejnych fal emigrantów po Wiośnie Ludów, powstaniu styczniowym i tak dalej, żyjących w przenośni, a czasem niestety i nie, na paryskim bruku – kontynuował gość na antenie Dwójki.
Siła we wspólnocie
Nowa szwajcarska ojczyzna, w którym musieli odnaleźć się Antoni Patek, Franciszek Czapek i inni bohaterowie książki Beniamina Czapli, okazała się wymagającym środowiskiem, w którym przetrwać mogli tylko najbardziej przedsiębiorczy.
– Ci Polacy znaleźli się tutaj w różnoraki sposób. Jedni przybywali do Szwajcarii z własnej woli, inni trafiali tam w wyniku różnorakich dziwnych „wypadków” politycznych. Pierwsze, co ich spotykało, to taka niemiła niespodzianka: my tutaj nie mamy żadnego zasiłku socjalnego, więc musimy się czymś zająć, żeby po prostu przeżyć. Zostawali po prostu ci, którzy mieli coś do zaoferowania, którzy mieli albo wykształcenie, albo jakiś pomysł na siebie. No i osiągali, czego świadectwem jest moja książka, nierzadko spore sukcesy – wyjaśniał historyk w rozmowie z Jakubem Kuklą.
Czytaj również:
Ogromne znaczenie miał też fakt, że członkowie polskiej diaspory w Genewie stanowili dobrze zorganizowaną, zintegrowaną i wspierającą się grupę. – Organizowali się w takie różnego rodzaju organizmy samopomocowe, dozory, w różnego rodzaju skarbony i dzięki temu, jeśli komuś powinęła się noga, mógł liczyć na pomoc swoich ziomków, którym się wiodło nieco lepiej – dodał Czapla.
Zegarek z Kościuszką – patriotyczny gest czy chwyt marketingowy?
Rozwój polskich firm zbiegł się w czasie z "zegarkową" koniunkturą, która wynikała z kilku czynników. – Z jednej strony mamy początek epoki industrialnej, czyli właściwie każdy potrzebuje zegarka, mówiąc dosadnie po to, żeby się nie spóźnić do pracy, żeby zdążyć na pociąg, na dyliżans, żeby wiedzieć po prostu, która jest godzina. Czas przyspiesza, mówiąc w przenośni – opowiadał gość audycji "Wybieram Dwójkę".
– Z drugiej znowu strony, zegarki produkowane, czy to przez Patka, czy to przez te inne polskie manufaktury, to nie były tylko urządzenia pozwalające zorientować się, która jest godzina. To były, powiedzmy sobie szczerze, bardziej nawet pewnego rodzaju symbole polityczne. Czasami były zdobione wizerunkami bohaterów narodowych, jak Tadeusz Kościuszko czy książę Poniatowski, herbami znamienitych polskich rodów arystokratycznych, wizerunkami świętych, Matki Boskiej Ostrobramskiej. Każdy poczuwający się w obowiązku Polak chciał mieć taki zegarek w kieszeni – tłumaczył historyk.
– Na pewno tymi zegarmistrzami, Patkiem, Gostkowskim, Czapkiem, Grużewskim i wieloma, wieloma innymi powodowały patriotyczne nastroje, ale z drugiej strony był to też fenomenalny zabieg marketingowy. Mogli się wyróżnić w jakiś sposób spośród setek zegarmistrzów działających w ówczesnych latach w Genewie, ale też mieli od samego początku niemałe grono odbiorców – diagnozował Beniamin Czapla.
***
Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę
Prowadzenie: Jakub Kukla
Gość: Beniamin Czapla (historyk gospodarki i społeczeństwa XIX wieku, autor książek)
Data emisji: 2.11.2026
Godz. emisji: 16.30
oprac. Kamila Snopek