Polska nie wyśle swoich wojsk na Ukrainę, ale zapewni wsparcie logistyczne
Utrzymanie sankcji przeciwko Rosji, dodatkowa pomoc wojskowa dla Ukrainy i plany wysłania europejskich wojsk po zawarciu pokoju - to główne ustalenia szczytu „koalicji chętnych”, który odbył się w Paryżu. Przywódcy europejskich państw oraz szefowie NATO i Unii Europejskiej rozmawiali w Pałacu Elizejskim o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy.
Europa przestała być naiwna i zaczęła wierzyć w potrzebę budowania własnej siły - powiedział premier Donald Tusk po szczycie tak zwanej koalicji chętnych dotyczącym wsparcia dla Ukrainy. Szef rządu powiedział, że przywódcy 30 państw zaprezentowali w Paryżu identyczne stanowisko wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę, wsparcia dla Kijowa, podtrzymania sankcji na Rosję i utrzymania dobrych relacji ze Stanami Zjednoczonymi.
"Na razie nie ma konkretnych planów wysłania misji stabilizacyjnych na Ukrainę, ale Polska tak czy inaczej nie weźmie na siebie ciężaru tego zadania" - mówił Donald Tusk. Premier podczas obrad koalicji chętnych podkreślał, że trzeba znaleźć sposób na omijanie węgierskiego weta w Unii Europejskiej, które może blokować kolejne pakiety sankcji na Rosję. Po szczycie premier Donald Tusk i prezydent Francji Emmanuel Macron rozmawiali w cztery oczy.
Rozmowy w Paryżu dotyczyły też relacji między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Według premiera Tuska należy przekonać administrację w Waszyngtonie, że Władimir Putin nie jest zainteresowany faktycznym przerwaniem ognia na Ukrainie i dlatego mnoży kolejne warunki. Jednym z nich ma być zniesienie wszelkich sankcji na Rosję.
Kwestia sankcji wymaga jednak jednomyślności na poziomie Unii Europejskiej. Premier Donald Tusk relacjonował, że w Paryżu zwrócił uwagę na potrzebę prowadzenia wspólnej polityki wobec Rosji mimo sprzeciwu Węgier.
Wołodymyr Zełenski mówił również o amerykańskich sankcjach na Rosję. W ocenie prezydenta Ukrainy Waszyngton powinien nałożyć restrykcje, gdy Moskwa odrzuciła pomysł trzydziestodniowego zawieszenia broni.
Andrzej Byrt, były ambasador RP we Francji i w Niemczech, zwraca uwagę, że rozmowy w Paryżu zakończyły się konkluzją, iż musimy pozostawać w kontakcie z USA, ponieważ to one mają ostatecznie ogromny wpływ na międzynarodową umowę, która będzie kończyć wojnę. Na Ukrainę mają trafić siły reasekuracyjne wystawione przez kilka państw. Andrzej Byrt zwrócił uwagę, że możemy być świadkami nowego konfliktu.
Kilka krajów - między innymi Szwecja, Norwegia, Niemcy i Francja - ogłosiło nowe pakiety pomocy wojskowej dla Ukrainy, a Unia Europejska zapowiedziała szybsze transfery funduszy dla Kijowa na zakup sprzętu artyleryjskiego.
Każdy atak na Polskę, czy inny kraj NATO spotka się z ostrą odpowiedzią całego Sojuszu
- zadeklarował sekretarz generalny NATO Mark Rutte, który złożył wczoraj wizytę w Polsce. Podczas konferencji po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem zapowiedział również, że od 4 kwietnia polskie myśliwce będą wspierały monitorowanie nieba nad Bałtykiem. Mark Rutte podkreślił, że NATO zdecydowanie odpowie na wszelką agresję wobec Polski: "Jeśli ktoś źle oceni sytuację i pomyśli, że atak na Polskę lub innego sojusznika może mu ujść na sucho, spotka się z ostrą odpowiedzią naszego Sojuszu. Nasza reakcja będzie druzgocąca, to musi być bardzo jasne dla Władimira Putina czy kogokolwiek, kto chce nas zaatakować."
Tarcza Wschód to ważna inwestycja w bezpieczeństwo Polski i całej Europy - mówił też Mark Rutte. Podczas konferencji w Warszawie pochwalił obecny rząd za wkład w zwiększanie bezpieczeństwa całego Sojuszu. Od 4 kwietnia polskie myśliwce będą wspierały monitorowanie nieba nad Bałtykiem.
Mark Rutte podkreślił, że wkład Polski jest kluczowy dla obronności NATO i całej Unii Europejskiej: "Premier poinformował mnie o inicjatywie Tarcza Wschód i z zadowoleniem przyjmuję tę ważną inwestycję w bezpieczeństwo Polski a tym samym w europejskie i transatlantyckie bezpieczeństwo. To jest bardzo istotne i wiem, że ściśle współpracujecie z Unią Europejską w tej sprawie. Polska bierze udział we wspólnym systemie obronnym NATO w powietrzu, na morzu i na lądzie. Chciałbym podziękować za udział w operacji „Baltic Sentry”.
Z sekretarzem generalnym NATO rozmawiał też prezydent Andrzej Duda. Prezydent powiedział, że rozmowy dotyczyły także kwestii rurociągów z paliwem, które NATO zbudowało jeszcze w czasach Zimnej Wojny.
Szef NATO przyznał, że relacje transatlantyckie przeżywają obecnie trudności, ale dla bezpieczeństwa ważna jest współpraca. Aby była ona bardziej sprawiedliwa, kraje Wspólnoty powinny zwiększyć finansowanie zbrojeń.
Bezpieczeństwo, współpraca gospodarcza i wspólne poparcie dla rozszerzenia Unii Europejskiej
To główne tematy poruszane podczas wizyty ministra Radosława Sikorskiego w Bukareszcie. Szef polskiej dyplomacji spotkał się w stolicy Rumunii między innymi z premierem tego kraju i ministrem spraw zagranicznych. Podczas spotkania z mediami ministrowie spraw zagranicznych Polski i Rumunii podkreślali, że nasze państwa są ze sobą silnie związane i mają wspólną wizję - zarówno w kwestiach geopolitycznych, jak i gospodarczych. Szef polskiego MSZ zauważył, że efekty udanej współpracy widać między inny dzięki kolejnym polskim firmom, które wchodzą na rynek rumuński.
Ministrowie rozmawiali także o utrzymaniu poparcia dla rozszerzenia Unii Europejskiej o Mołdawię i kraje Bałkanów Zachodnich. Dużo miejsca poświęcono też bezpieczeństwu i trwającej rosyjskiej agresji w Ukrainie. Szef rumuńskiej dyplomacji Emile Hurezeanu podkreślił, że kwestia ewentualnego zakończenia konfliktu dotyczy bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO, od północnego Bałtyku po Morze Czarne: "Wyraziliśmy silne poparcie dla ustanowienia trwałego i sprawiedliwego pokoju, popartego solidnymi i wiarygodnymi gwarancjami bezpieczeństwa. Ten cel można osiągnąć poprzez zaangażowanie wszystkich naszych sojuszników, ponieważ nie dotyczy to tylko bezpieczeństwa Ukrainy, ale całej wschodniej flanki NATO. Nasza koordynacja w tym zakresie pozostaje niezbędna. Zaznaczyliśmy, że głosy krajów wschodniej flanki muszą być słyszane, a nasze perspektywy muszą być brane pod uwagę podczas dyskusji z Ukrainą."
Minister Radosław Sikorski poinformował, że trwają rozmowy na temat zorganizowania polsko-rumuńskich konsultacji międzyrządowych, które mogłyby odbyć się w drugiej połowie roku w Polsce, po zakończeniu polskiej prezydencji w Unii Europejskiej.
Na magazyn Mija Tydzień zaprasza Katarzyna Semaan.