- Mówi się, że przy stole nie rozmawiamy o polityce, religii - ale to o czym rozmawiać? Uważam, że polityka jest bardzo wdzięcznym tematem do dyskusji, chyba że osoby, z którymi siedzimy przy stole mają skrajnie różne poglądy i dyskusja na tym polu nie ma najmniejszego sensu. Nawet nie chodzi o to, że nie przekonamy kogoś do naszych poglądów, tylko nie będzie możliwości przeprowadzenia merytorycznej wymiany zdań, która cokolwiek wniesie - mówi Katarzyna Krupa, ekspertka od etykiety.
Tych rozmów lepiej unikać przy stole
Największym ryzykiem obarczone są tematy bardzo osobiste, szczególnie te, które dotyczą trudnych aspektów życia rozmówcy. - Nawet jeżeli nam się wydaje, że jesteśmy bardzo blisko z naszymi dziećmi czy innymi uczestnikami obiadu czy kolacji, którzy są przecież naszą rodziną, to nie zawsze tak jest. Możemy mieć bardzo bliską relację, dzwonić do siebie codziennie, dużo sobie mówić, ale nie zawsze wiemy sto procent. Czasami dzieci nie chcą nas o pewnych sprawach informować z różnych względów. Mają do tego absolutne prawo - tłumaczy ekspertka. - W etykiecie chodzi o to, żeby nie tylko nam było dobrze, ale przede wszystkim ludziom wokół - dodaje Katarzyna Krupa.
Scysje mogą powodować rozmowy o pracy, a także jej braku, kwestie relacji romantycznych, czy planów rodzicielskich. - Jeżeli decydujemy się na poruszanie takich tematów, to musimy się liczyć z tym, że ktoś może poczuć się urażony, możemy kogoś skrzywdzić i nie będzie miał więcej ochoty spędzać z nami czasu przy stole - opowiada gościni Czwórki.
Uniwersalnym językiem jest za to śmiech; jednak warto znać swoje towarzystwo, aby nie przekroczyć niekiedy wrażliwych granic żartu. - Bez humoru byśmy umarli. Miejmy ten humor, nie usztywniajmy się. Ja zawszę powtarzam, że etykieta etykietą, ale na koniec dnia jesteśmy ludźmi; śmiejmy się, żartujmy - mówi rozmówczyni Kasi Dydo.
Zobacz także:
Co jeśli danie nam nie smakuje?
Według Katarzyny Krupy, przy stole można odmówić gospodarzowi jedzenia, a szczególnie w przypadku jeśli proponowane danie zupełnie nie wpisuje się w codzienną dietę, na przykład wegetariańską. - Nikt nie ma prawa oceniać, poddawać w wątpliwość czy komentować tego co jemy i pijemy lub nie - podkreśla. - Ale jeśli to podała nasza babcia, a wiemy, że serce jej pęknie jak chociaż połowy nie zjemy, to jeżeli nie skręci ci żołądka, to zjedz chociaż połowę - dodaje.
***
Tytuł audycji: "Podano do stołu"
Prowadzi: Kasia Dydo
Gościni: Katarzyna Krupa (ekspertka od etykiety)
Data emisji: 8.02.2026
Godzina: 14.23
kajz