Połączenie świata gamingu z ekologią nie wydaje się oczywistym. Profesor Paweł Frelik z Uniwersytetu Warszawskiego przekonuje jednak, że te dwa tematy łączy wiele i wyróżnia dwie podstawowe perspektywy.
- Spora część gier stała się już niematerialna, wielu tytułów nie kupimy w fizycznej kopi. Wciąż jednak materialnej infrastruktury związanej z grami mamy dużo. To sprzęty, nośniki, wydobycie materiałów niezbędnych do ich produkcji - mówi gość "Szanuj zieleń".
32:27 PR4_07.12.2024_9.13_Szanuj_zieleń 9.13.21 9.45.48.mp3 O ekologii w branży gier opowiada dr hab. Paweł Frelik (Szanuj zieleń/Czwórka)
- Druga perspektywa to perspektywa wewnątrzgrowa, czyli to co świat gry mówi o ekologii - wyróżnia Paweł Frelik. - Wiele gier opowiada historie, uczy nas czy też przymusza do pewnych zachowań. Zwykle w grach mamy do czynienia z systemem nagród i kar - to może być wejście na kolejny poziom, zdobycie punktów, artefaktów etc. Gra uczy nas, co w niej się opłaca, a co nie. Im więcej gramy tym bardziej się uczymy i tu twórcy gier mają pole do popisu, jeśli chodzi o ekologiczne treści.
Wątki ekologiczne w grach
Miejscem akcji wielu gier jest natura - lasy, łąki, pola - umieszczona w różnych światach. W wielu grach gracz ma za zadanie wydobyć surowce, przetwarzać je.
- Takie wątki ekologiczne pojawiają się relatywnie często - zauważa ekspert. - Oczywiście jeśli za takie uznamy to nawiązanie do natury, zanurzenie w środowisku naturalnym. Zdarza się, że w grach wcielamy się w zwierzę, a nawet wirusa. Diabeł oczywiście tkwi w szczegółach - dobra wiadomość jest taka, że gry uruchamiają te ekologiczne elementy.
Żarłoczna technologia
Najciemniejszym elementem świata i przemysłu branży gier jest sfera materialna, czyli produkcja gier i całego sprzętu wymaganego do ich obsługi.
- Technologie, które stają się coraz bardziej popularne w świecie gier są coraz bardziej żarłoczne, jeśli chodzi o energię - wskazuje Paweł Frelik. - Tu pojawiają się takie tematy, jak grafika bardzo wysokiej rozdzielczości, cloud computing, czyli przechowywanie danych w chmurze, streamowanie i akcje wymagające obecności online w czasie rzeczywistym, a nawet romans gamingu z block chainem i kryptowalutami.
Twórcy gier gonią za hiperrealistyczną rozdzielczością, dzielą ten kawałek z branżą filmową, dlatego całego zużycia energii w tej kwestii nie da się jasno "przyczepić" do przemysłu gier. Produkcja sprzętu też jest kosztowna, wymaga użycia np. rzadkich metali, które przewożone są przez pół świata.
Czytaj także:
- Nie ma scenariusza, żeby to ograniczyć. Choć na pewno takie wątki się pojawiają. Może ekologiczniej i etycznej starają się działać małe i średnie przedsiębiorstwa branży - przypuszcza gość Marty Zinkiewicz. - Nadziei można upatrywać w korzystaniu z energii ze źródeł odnawialnych.
Green gaming - co to jest?
Przemysł gier jest wielki, zróżnicowany i wciąż rośnie. Wiele z nich chciałoby podążać nurtem green gamingu. - Green gaming może oznaczać próby bardziej ekologicznych zachowań w sferze materialnej, w produkcji gier, ale może też objawiać się w tym, co dzieje się w samych grach, w tym, o czym one są - mówi profesor Frelik. - W ostatnich latach obserwujemy zwiększoną obecność szeroko pojętych motywów ekologicznych, zachowań proekologicznych wewnątrz samych gier. Te historie mogą wpływać na graczy poprzez powtarzalne doświadczenie grania.
***
Tytuł audycji: "Szanuj zieleń"
Prowadzi: Marta Zinkiewicz
Gość: dr hab. Paweł Frelik (profesor Uniwersytetu Warszawskiego)
Data emisji: 7.12.2024
Godzina: 9.13
pj/kk