Oficjalny Nadawca Radiowy

Tokyo 2020

Tokio 2020: Jakub Majerski bez nerwów przed finałem. "Nie mam nic do stracenia"

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2021 10:23
Jakub Majerski zaznaczył, że w finale rywalizacji olimpijskiej w Tokio na 100 m st. motylkowym nie będzie ciążyła na nim presja. - Najważniejszy był awans. Teraz nie mam nic do stracenia - zaznaczył niespełna 21-letni pływak.
Jakub Majerski
Jakub MajerskiFoto: PAP/Leszek Szymański

Polskie Radio - Oficjalny Nadawca Radiowy Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020 - przekaże 120 godzin transmisji, relacji i serwisów z Japonii. Dodatkowo portal PolskieRadio24.pl specjalnie na to wielkie święto sportu przygotował specjalny serwis. 

serwis Tokio grafika 1200x660 - 02.png
Tokio 2020 - SERWIS SPECJALNY

W piątkowej porannej serii Majerski uzyskał 51,24, co stanowi siódmy wynik półfinałów. Dzień wcześniej w eliminacjach ustanowił on rekord kraju - 50,97.

- Jest awans i jestem szczęśliwy. Było trochę gorzej niż we wczorajszych eliminacjach, ale jestem po dwóch setkach i trochę zmęczenie dało się we znaki. Zwykle tak pływam na tym dystansie, że pierwsze 50 m z lekką rezerwą, a drugie gonię. Byłem dziś nieco zaspany, ale wstałem odpowiednio wcześniej, żeby się przygotować do tego startu. Wyszło jak wyszło, gorzej niż wczoraj, ale i tak dobrze - podsumował.

Jak dodał, nie ma u niego reguły, czy lepiej mu się pływa rano, czy wieczorem. Zapytany o cel na finał stwierdził, że będzie walczył o rekord życiowy.

- To będzie dobrym wynikiem. Nad konkretnym miejscem się nie zastanawiałem - przyznał.

Najszybciej w półfinałach popłynął Caeleb Dressel, bijąc rezultatem 49,71 s rekord olimpijski. Amerykanin płynął na torze obok Polaka.

- Nigdy nie rozglądam się na boki i nie patrzyłem na niego. Na nawrocie dostałem lekką falę od niego, bo był trochę z przodu, więc lepiej jak się nie płynie zaraz obok, tylko jeszcze na kolejnym torze - ocenił pochodzący z Krakowa zawodnik.

Czytaj także:

Przyznał, że pojawił się u niego stres, ale poradził sobie z nim.

- Nie odczułem tego jakoś bardzo mocno. Najważniejszy był awans do finału. Jestem już w tej ósemce. Teraz zostaje tylko robić swoje. Nie mam nic do stracenia - stwierdził.

W czwartkowych eliminacjach tej konkurencji odpadł 36-letni Paweł Korzeniowski, który ma już za sobą występy w olimpijskich półfinałach i finałach.

- Na razie nie czułem potrzeby radzić się go, ale przed finałem na pewno sobie z nim porozmawiam i zapytam, co robił, gdy startował w wyścigu o taką stawkę - zaznaczył Majerski.

Finał odbędzie się w sobotę.


Partnerzy

Partner

Czytaj także

Tokio 2020: Cseh mówi "dość". Słynny węgierski pływak kończy karierę olimpijską bez złota

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2021 09:51
Słynny węgierski pływak Laszlo Cseh, wielokrotny medalista igrzysk i mistrzostw świata, kończy karierę olimpijską bez złotego medalu. Pięć razy startował w tej najważniejszej imprezie, lecz nigdy nie stanął na najwyższym stopniu podium.
rozwiń zwiń